W końcu po całych 3 miesiącach jest, zapraszam do "poszperania" w naszej szafie tym razem pielęgnacyjnej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Co w piasku piszczy? Czyli o wszystkim i o niczym
A była taka ładna pogoda... No i coś się popsuło, w każdym bądź razie zdążyliśmy rolkować, frisbować, odbyć pierwszą autobusową wycieczkę (w obrębie miasta, ale autobusem), poćwiczyć nowe rzeczy i zacząć się uczyć nowych. Zaczęliśmy się uczyć czołgaj i wskakiwania na ręce i jest w porządku choć w obu przypadkach jest przed nami długa droga, której musimy się podejmujemy!
BEFORE and AFTER
![]() |
| before-atter (bo przecież nikt nie ogarnie o.O) |
Nie znoszę gdy Funy jest zarośnięty, wygląda wtedy jak jakaś cipa za przeproszeniem. Dlatego oszczędzając 50zł chwyciłam za nożyczki i proszę, jestem mega zadowolona z efektu. Apropo efektu i wyglądu jestem totalną przeciwniczką tzw. "firanki", ani to dobrze nie wygląda ani nie jest przydatne (Funy to obsikuje), inni członkowie rodziny mówią "tak" "falbance", natomiast po czterech latach buntuje się i nie pozwolę na to więcej. Teraz już trochę odrósł (miesiąc temu go obcinałam) ale nie tak bardzo jak po lewej stronie na zdj możecie zobaczyć. W najbliższym bądź późniejszym czasie planuje sprawić sobie maszynkę dla lepszego efektu i szybszej pracy. A wy którą opcje wybieracie??
Wizyta u fryzjera.
W poniedziałek mały był u fryzjera. Funego strzyżemy zawsze tak samo
w salonie fryzjerskim "Briard". Pani ma DON-ka i 2 buldożki, takie fajne.
Za usługę płacimy 50zł. Wiemy, że pies jest dobrze traktowany bo można
sobie siąść na kanapie, popatrzeć, poczekać, poczytać pani ma dużo książek
o psach i egzemplarzy "Przyjaciela psa" także nudzić na pewno się nie da.
o psach i egzemplarzy "Przyjaciela psa" także nudzić na pewno się nie da.
Dodam też zdjęcia przed i po wizycie w salonie.
Przed:
(to zdjęcie należy do moich ulubionych)
Po:
Jeszcze kilka zdjęć po metaorfozie:
Kąpiel i takie tam.
Wczoraj musiałam wykąpać psiaka, ponieważ jak wróciłam z nim
miał całe brudne ale to dosłownie czarne "skarpetki". Na zdjęciu nie widać ale
łapy były bardziej czarne.
A tak wyglądał brodzik.
Kilka zdjęć z kąpieli i po:
Dzisiaj byliśmy z małym po szkole na spacerze niby taki zwykły a jednak. Byłam zaskoczona
psiak super się zachowywał pilnował się i nie uciekał.
psiak super się zachowywał pilnował się i nie uciekał.
Ps. przepraszam zdjęcia miały być wczoraj ale strasznie mi się nie chciało więc są dziś.
Podsumowanie, kąpiel i zakupy.
Rok 2013.
Osobiście uważam, że rok 2013 nie należał do najgorszych ale też nie należał do najlepszych.
Oczywiście były wzloty i upadki. Czasem było lepiej czasem gorzej.
Ale przecież tak musi być nigdy nie jest i nie będzie idealnie ale można powoli dążyć do ideału.
Małemu w tym roku zdarzyły się pierwsze samodzielne wyprawy (przy których na szczęście
mnie nie było, bo bym dostała zawału). Było wiele zawodów szkoleniowych ale wzlotów też
mnie nie było, bo bym dostała zawału). Było wiele zawodów szkoleniowych ale wzlotów też
Kąpiel.
Pies był kompany w sylwestra tak gdzieś o godzinie 20. Potem wytarcie ręcznikiem i suszenie.
To ostatnie jest najgorsze bo pies się wierci w tą i z powrotem.
Kilka zdjęć z kąpieli i po:
Zakupy.
W sylwestra byłam z koleżankami w sklepie i oczywiście kupiłam rzeczy Funemu.
Konkretnie te smakołyki:
i taki żółty kliker:
+sylwester.
Sylwester uważam za udany, zresztą co miał by nie być z tak cudownie
zachowującym się psem. Maluch wogóle się nie bał zachowywał się bez zarzutu jakby się nic nie działo.
To jest akurat na plus dla psa bo ma mniej stresu, więc jest ok.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

